Każdy z nas wie, czym są modowe „must have”. Są to albo najaktualniejsze hity sezonu, albo ponadczasowe, niewychodzące z mody elementy garderoby, które po prostu… trzeba mieć! Np. klasycznym must have w męskiej szafie jest idealnie skrojony garnitur i błękitna koszula. A wśród butów? Na pewno oxfordy i monki. O tych pierwszy udało nam się już wspomnieć nie raz, czas poświecić więcej uwagi drugim z wymienionych. Dlaczego każdy elegancki mężczyzna powinien nosić monki?

Monki to półbuty męskie wyróżniające się obecnością klamry – jednej bądź dwóch – na zewnętrznych bokach. Ich geneza sięga epoki renesansu i francuskich mnichów, którzy ponoć chętnie je nosili. Ten fakt poświadcza dodatkowo sama nazwa – w końcu monk to po angielsku mnich!

Jaki charakter mają monki? Eksperci męskiego stylu są zdania, że monki należy włożyć pomiędzy oxfordy (wiedenki), od których są odrobinę mniej oficjalne, a derby (angielki), od których z kolei są bardziej eleganckie. Klasyczny kolor monków to brąz, który doskonale pasuje do czarnego, szarego i granatowego garnituru. Co ważne, monki bardzo dobrze wyglądają z zestawami koordynowanymi oraz casualowymi strojami. Obecnie za jeden z najciekawszych odcieni monków uznaje się głęboką wiśnię. W sklepach z butami można też znaleźć buty zielone i granatowe. Najpewniejsze i najbardziej uniwersalne będą jednak monki brązowe i wiśniowe.

O fakcie, że monki wracają do powszechnych łask, świadczą chociażby ostatnie edycje imprezy Pitti Uomo. Monki były częścią stylizacji wielu zebranych tam osób? A skoro coś jest obecne na Pitti Uomo, to musi mieć znaczenie. W końcu są to największe i najważniejsze targi męskiej mody, odbywające się dwa razy w roku w jednym z najważniejszych ośrodków europejskiej mody – we Włoszech.

Wybierając dla siebie obuwie męskie, warto mieć na uwadze jakość. Jeśli postawimy na monki wykonane starannie w skórze wysokiej jakości, to takie buty będą nam służyły przez lata, a ich piękno – przy odpowiedniej pielęgnacji – z biegiem czasu będzie się tylko pogłębiało.